facebook
Grupa KKI-BCI

Koszty hostingowe – pierwsza opłata nie równa się kolejnym?!

Widząc słowo „koszty” większości z nas w pierwszej kolejności włącza się znak równości ze słowem cena. 1 zł za hosting, hosting za darmo przez 6 miesięcy, hosting + 6 domen za 0zł, przykładów takich „promocji” moglibyśmy tutaj mnożyć bez końca. Ale właśnie, czym jest promocja lub inaczej czym powinna być?

Zacznijmy od słownikowej definicji: działanie zmierzające do zwiększenia popularności jakiegoś produktu lub przedsięwzięcia, również efekt takiego działania (sjp.pl). Jak łatwo zauważyć, w tej definicji nie ma nigdzie słowa o cenie, kosztach itp. Odwołując się do tej definicji możemy stwierdzić, że wszystkie wyżej wymienione promocje mają szansę zmieścić się w jej ramach. Jest jednak jedno, bardzo istotne ALE!. Przytoczona definicja słownikowa dotyczy perspektywy oferenta, a nie konsumenta. To osoba, firma lub jakikolwiek inny podmiot oferując swoje produkty lub usługi używa promocji w celu zwiększenia popularności swojego produktu lub przedsięwzięcia licząc na pozytywny (sprzedażowy lub wizerunkowy) efekt.

Po co ten, mogłoby się wydawać, bardzo oczywisty wstęp? Ceny hostingu są bardzo dobrym przykładem jak bardzo w dalszym ciągu ulegamy iluzji ceny. Powinniśmy pamiętać, że cena jest jedną ze składowych kosztów. I znowu mówimy tu o kosztach, które tylko w sposób pośredni dotykają kwestii wydawanych pieniędzy. Odwołajmy się do naszego tytułu, czym są i z czego składają się koszty hostingowe?

  • Cena hostingu
  • Jakość serwera
  • Dostępność usług w skali roku
  • Awaryjność serwera
  • Szybkość działania (otwierania się) naszej strony
  • Dostępność i szybkość odpowiedzi supportu
  • Dostępność i szybkość odpowiedzi Biura Obsługi Klienta

Pewnie większość z nas napisze, że dokonując wyboru serwera czy też firmy hostingowej zwraca uwagę na powyższe punkty, ale czy nadal czynnikiem decydującym nie będzie cena? Mam hosting za 0 zł lub za symboliczną złotówkę, do tego zestaw dodatków, w zasadzie niczym nie ryzykuję, w razie niezadowolenia zmienię firmę. Czy nie towarzyszy nam takie tłumaczenie? Czy naprawdę niczym nie ryzykujemy? Pamiętajmy, że nasza konkurencja nie śpi, sprawy hostingu są często pomijane w naszej perspektywie biznesowej. Skupiamy się na stworzeniu atrakcyjnej strony internetowej, mamy pod kontrolą user experience, usability, ale czy to wszystko nie pójdzie na marne przez zbyt wolno lub zupełnie niedziałający serwer. Iluzja ceny ma tutaj jeszcze inne podłoże, które odnosi się do drugiej części naszego tytułu, pierwsza opłata nie równa się kolejnym. Jeżeli sprawdzimy i porównamy wszystkie składowe naszych kosztów hostingowych i okaże się, że mamy do czynienia z podobną ofertą, czynnikiem decydującym znów może być cena i poszukiwanie wśród niej „okazji”, „promocji”.

Obecnie wiele firm na rynku stosuje politykę bardzo niskiej opłaty za pierwszy rok użytkowania, natomiast każdy kolejny to wzrost do zupełnie innych, często bardzo wysokich wartości. Dodatkowo wykupując hosting w firmie X, ta zapewnia sobie prawo lub inaczej obowiązek przedłużenia abonamentu na kolejny rok. W przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy, zostajemy zmuszeni do zapłaty kwoty, która nie ma nic wspólnego z ceną „promocyjną”. Wskazówka prosta, ale skuteczna, czytajmy umowy przed ich zawarciem, a w szczególności umowy dotyczące zakupu produktu, usługi na warunkach „promocyjnych”.

Comments are closed.